fast cash

Duszpasterze

data święceń: 13.05.1989

w parafii od 2010

 

„Coś” o sobie…
Urodziłem się… i nadal żyję! Pochodzę z Tarnowskich Gór, gdzie spędziłem całe dzieciństwo i lata szkoły średniej. Tam spotkałem Pana Jezusa i zaangażowałem się w życie Kościoła. Decyzją pójścia do Seminarium „wyruszyłem w drogę”. Po sześciu latach spędzonych w Katowicach, 13 maja 1989 r., nasz Arcybiskup udzielił mi święceń prezbiteratu i posłał do parafii św. Jadwigi Śląskiej w Chorzowie. Pięć lat później powierzono mi odpowiedzialność za Domy Formacyjne Ruchu Światło-Życie w Wiśle Jaworniku i Idylla w Nowej Osadzie. Następnie przez cztery lata posługiwałem w parafii – Sanktuarium św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza w Chwałowicach. Ostatnie dwa lata byłem rezydentem u św. Jadwigi w Chorzowie, a od 1 sierpnia 2010 r. zostałem proboszczem u Św. Michała Archanioła w Orzegowie...
Od ponad trzydziestu lat szczególnym środowiskiem mojego zaangażowania była diakonia Ruchu Światło-Życie i to zarówno w naszej archidiecezji jak w całym kraju. Aktualnie jestem odpowiedzialny za Ruch w archidiecezji katowickiej oraz Diecezjalną Diakonię Modlitwy naszego Ruchu.
Interesuję się górami, filmem, dobrą książką. Jestem ciekawy życia, lubię aktywny wypoczynek. Cenię sobie witalność, szczerość, prostotę, uczciwość, humor, po prostu - normalność. Niech Pan Jezus będzie pochwalony…


Lagowski Krystian ks minidata święceń: 15.05.2004 r.

w parafii od 2012 r.

Pierwsza parafia, w której się pojawiłem to Parafia Wszystkich Świętych w Szerokiej – tam zostałem włączony w grono Zawodników Bożych poprzez chrzest. Tam też dorastałem kończąc szkołę podstawową, a potem Technikum Ochrony Środowiska (miałem zająć się oczyszczaniem ścieków a oczyszczam dusze). Znaczące w moim życiu było spotkanie Jezusa poprzez ludzi, którzy byli w Ruchu Światło Życie – tak zaczęła się przygoda, która trwa do dziś. Rezygnując z kariery sportowej (siatkówka, potem koszykówka) wybrałem najlepszego Trenera i poszedłem za Chrystusem.
Wstąpiłem do Seminarium i po 6 latach przyjąłem święcenia kapłańskie (15 maja 2004 r. z rąk ks. Abpa Damiana Zimonia).
Na mocy dekretu po wakacjach udałem się do Parafii NSPJ w Wyrach (2004-2007) i pełniłem funkcje wikarego. Zajmowałem się m.in.:  ministrantami, dziećmi Maryi, oazą, Bractwem Żywego Różańca oraz przygotowywałem młodzież do bierzmowania. Katechizowałem w ZS w Wyrach ucząc gimnazjalistów i uczniów szkoły podstawowej, a także w szkołach średnich w Łaziskach Górnych. Wraz z młodzieżą organizowaliśmy wiele inicjatyw modlitewnych i artystycznych (czuwania, spektakle teatralne, itp.) Angażowałem się również w wielu imprezach sportowych, niektóre także organizując. Redagowałem parafialną gazetkę wraz z młodzieżą. Uczestniczyłem i organizowałem różne pielgrzymki zagraniczne i tradycyjne jak piesze pielgrzymki do Częstochowy.
Kolejna parafia to również Parafia NSPJ tym razem w Chorzowie Batorym ( 2007-2010). Tutaj podobnie jak w poprzedniej parafii zajmowałem się głównie duszpasterstwem młodzieży w szerokim tego słowa znaczeniu.
Następnie przebywałem w Parafii św. Rodziny i Maksymiliana Kolbego w Katowicach Brynowie ( 2010-2012), gdzie pełniłem swą posługę duszpasterską tak jak w poprzednich parafiach.
Aktualnie przebywam w Orzegowie, gdzie będę starał się pod opieką św. Michała walczyć w dobrych zawodach z Bożą pomocą wszak: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko?!” /Rz 8,31/.

Mandrysz Sebastian ks minidata święceń:

w parafii od 2012 r.

Na świecie pojawiłem się w pierwszych dniach stycznia 1987 roku. Nie za wiele pamiętam z tego czasu, ale dzięki Bogu i uprzejmości rodziców, mogłem powolutku zacząć się rozwijać. Nie potrafiłem doczekać się dnia swoich narodzin... aż w końcu nadszedł ten upragniony czas: 8 października 1987 roku. Mama wspominała, że trochę to trwało zanim mogła mnie wziąć na swoje ręce. Czas szybko leciał, a ja rosłem jak na drożdżach. Szczególnie moja głowa. Jak żartują sobie najbliżsi, ponoć to ona urosła pierwsza, a wiele lat później dogoniły ją pozostałe części ciała.

Swoje dzieciństwo spędziłem w Rybniku, a konkretnie w dzielnicy Boguszowice Stare. Tam też ukończyłem Szkołę Podstawową nr 16 oraz Gimnazjum nr 7. Potem pierwszy odpowiedzialny wybór, czyli "co dalej?". Zawsze marzyłem o dwóch rzeczach: aby zostać astronautą i polecieć w kosmos oraz aby pomagać ludziom, leczyć ich - po prostu być lekarzem. Pierwsze marzenie szybko legło w gruzach. Tak więc wybór szkoły był prosty: I LO im. Powstańców Śląskich w Rybniku, profil biologiczno-chemiczny. Tak też się stało.
Oprócz szkolnych obowiązków moje życie toczyło się wokół parafii, a szczególnie we wspólnocie Dzieci Maryi. W niej, podczas kursu na animatora, pierwszy raz usłyszałem słowa "... bo cię kocham człowieku. Pójdź za Mną...", ale gdzie? Niedługo potem się dowiedziałem. Tak spełniłem swoje drugie marzenie... zaraz po maturze zamieszkałem w gmachu na ulicy Wita Stwosza 17 w Katowicach, gdzie kilka lat później ukończyłem Wyższe  Śląskie Seminarium Duchowne. Teraz staram się pomagam ludziom i zostałem lekarzem, ale takim specyficznym - kardiologiem. Staram się leczyć serca. Zostałem nim dopiero rok temu i obawiam się tego, czy dam rady, ale na szczęście mam dobrą kadrę "lekarzy" z dyrektorem szpitala (Jezusem) na czele. Oni pokazują mi, że w naszych gabinetach (konfesjonał, ołtarz, szkolna klasa i inne) najlepszym lekarstwem jest odrobina miłości. Decyzją ordynariusza, ks. abpa Wiktora Skworca, zostałem posłany do Orzegowa.
W swoim życiu spotkałem i nadal spotykam wielu wspaniałych ludzi, którym dziękuję za każdą kruszynę dobra.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

SUPER!!!!!

Szczęść Boże!

Firmy przyjazne parafii

kus

 


komunia

1918 – 2018       

 

3 rok

logo synod-kolor-01

 

szukajacboga_zakladka1

osrodek

duchowosc

Emmanuel